Oto pomysł: będę pracować dla Ciebie. Będę pracował dla danego obszaru i interesy swojej społeczności. Ty mi powiedz, co dzieje się dobrze, a gdzie są problemy, a ja staram się naprawić to, co złamane, poprawy życia dla Ciebie, i upewnij się, że są reprezentowane przy podejmowaniu decyzji co wpływa na Ciebie. W zamian za to będziemy wszyscy razem, a klub płaci mi pensję do wykonania tej pracy. W pewnym sensie bardzo dosłownym będę pracować dla Ciebie. Jesteś szefem. Co więcej, kiedy pracuję dla Ciebie, a wiesz, ponosić koszty jak taryf kolejowych, rachunki hotelowe, quady i tym podobnych, dam Ci - boss - wie o tym i spójrz na moim formularzu roszczeń. W końcu to twoje pieniądze mam wydawać. Brzmi rozsądne? Najwyraźniej nie do Konserwatywnej David Maclean MP, którego nowelizacja ustawy o swobodzie Informacyjnego została przyjęta przez Izbę Gmin w maju 2007 roku. [więcej ...]